cze
14
Pojawił się Linux EduCD 1.0. Trzy lata temu była to jedyna polska dystrybucja, którą z czystym sumieniem polecaliśmy początkującemu użytkownikowi. Teraz, czytając opis systemu, czuję lekki niepokój. Takie perełki jak ciLab, Celestia, Xephem, OpenDX, GenChemLab wymieniane są hen, hen daleko za wersją kernela i Firefoksem.
Widziałem, naprawdę widziałem nauczycieli, którzy uruchamiają komputery z EduCD i pokazują dzieciom różne fajne sztuczki (graficzne wykresy i zbliżenia Ety w Kilu/Eta Carinae to jest to). Nie jestem jednak pewny, czy nowa wersja kernela i Firefoksa jest dla nich ważna.
Z drugiej strony: brawa dla Rajmunda, dewelopera EduCD, za wysiłek – nawet mimo marudzenia takich kolesi, jak ja.


Ta wersja kernela czy Firefoksa w opisie wynika wyłącznie z konwencji
Wszędzie piszą o kernelu, firefoksie i numerku OpenOffice’a.. Wystarczy zajrzeć na Distrowatch. W każdym razie oprogramowanie naukowe i deweloperskie nadal ma w Linux-EduCD najwyższy priorytet i nic w tej kwestii się nie zmieniło.
Pozdrawiam,
Rajmund
@Rajmund: wszyscy piszą o kernelu i Firefoksie, bo to jest najłatwiejsze (dlatego nie lubię linuksowych newsów na dobrychprogramach – widać, że ich autorzy idą na łatwiznę).
Pozostaje tylko pytanie: czy z punktu widzenia nauczyciela kernel i Firefox są naprawdę istotne? Naprawdę?
Myślę, że nie. Tak samo, jak kierowcy nie obchodzi, czy wał korbowy jest z tytanu, czy ze stali – najistotniejsze, żeby auto jeździło.
To tylko moje zdanie…
/Ł
Ale nadal wygląda żałośnie, czy naprawdę wśród miłośników linuxa nie ma żadnego grafika z gustem choćby minimalnym??? Po za tym czy na linuxie chodzi sims 3???